Bileciki poproszę... - jak ja to lubię :)
KZK GOP świadczy usługi komunikacyjne na Śląsku. Wiadomą rzeczą jest fakt, że przejażdżka tramwajem bądź autobusem kosztuje... Od 1,20zł wzwyż. Kontrole są dosyć rzadkie, więc wg mnie ok. 50% pasażerów jeździ "na gapę". Co robić, gdy natrafimy na tzw. "kobuchów"?
Czekając na autobus na rynku, słyszałem rozmowę dwóch facetów. Jeden z nich opowiadał swoją historię o kontroli konduktorskiej. Wg jego relacji, słysząc tekst "bilecik poproszę", nawet nie wstał, wyciągnął dychę, przekazał konduktorowi, który to bez żadnej reakcji wziął łapówkę i po prostu wyszedł. Następnie skomentował to całe zdarzenie: "po co płacić, jeśli można raz na pół roku dać dyszkę i spokój". No tak, koleś trafił w sedno 
Komentarze (1)
Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się najpierw zalogować. kruszynka, 21-go marca 2008, godz. 22:07 |
Ostatnio kontroli biletów doświadczyłam w tramwaju nr 15. Gdy tylko wsiadłam do tramwaju w Sosnowcu to zaraz obskoczyło mnie dwóch kanarów a właściwie kanar i kanarka jakże była ich wielka radość widząc młodą osobę niekasującą biletu. Jakże było ich wielkie zdumienie gdy ich oczom ukazał się bilet miesięczny nie wiem jak tam, ale w Chorzowie czy chociażby Katowicach miesięczne bilety są dosyć popularne ![]() a co do tej sytuacji to się zgadzam. mój Tata wielokrotnie opowiadał mi podobne historie... |
wszystkich komentarzy: 1

kruszynka, 21-go marca 2008, godz. 22:07
jakże była ich wielka radość widząc młodą osobę niekasującą biletu. Jakże było ich wielkie zdumienie gdy ich oczom ukazał się bilet miesięczny