Bileciki poproszę... - jak ja to lubię :)
KZK GOP świadczy usługi komunikacyjne na Śląsku. Wiadomą rzeczą jest fakt, że przejażdżka tramwajem bądź autobusem kosztuje... Od 1,20zł wzwyż. Kontrole są dosyć rzadkie, więc wg mnie ok. 50% pasażerów jeździ "na gapę". Co robić, gdy natrafimy na tzw. "kobuchów"?
Czekając na autobus na rynku, słyszałem rozmowę dwóch facetów. Jeden z nich opowiadał swoją historię o kontroli konduktorskiej. Wg jego relacji, słysząc tekst "bilecik poproszę", nawet nie wstał, wyciągnął dychę, przekazał konduktorowi, który to bez żadnej reakcji wziął łapówkę i po prostu wyszedł. Następnie skomentował to całe zdarzenie: "po co płacić, jeśli można raz na pół roku dać dyszkę i spokój". No tak, koleś trafił w sedno 
