Czy w "Fakcie" znajdziesz fakty?
Wzięło mnie do napisania tego tekstu po przeczytaniu artykułu o tym "ile kosztuje nas sejm". Autor oparł sie tam o tekst w popularnym czasopiśmie jakim jest "Fakt". Chciałbym podważyć wiarygodność tej gazety na podstawie relacji mojego wykładowcy, byłego fotoreportera "Faktu".
Otóż podczas pierwszych zajęć z tym właśnie wykładowcą, standardowo przywitaliśmy się, etc. i doszło do momentu w którym wykładowca miał opowiedzieć coś o sobie.
Doszło do tego, że zaczął opowiadać o swojej byłej pracy. Wszystko było ok, póki nie zaczął mówić o tym, jak siada z kilkoma redaktorami "Faktu" przy kawie i wspólnie wymyślają "TZDW"...
Zaciekawienie naszej grupy, zmieniło się w śmiech kiedy wytłumaczył nam co oznacza ten skrót. Otóż siadali i wymyślali "Temat Z Dupy Wzięty".
Dzięki nim cała Polska dowiedziała się miedzy innymi o tym, że wieloryb dopłynął Wisłą do Warszawy, a po pomorzu grasował chomik z przyczepioną do grzbietu kamerą i podglądał w kurortach kobiety pod prysznicami.
Podobno w prawie każdym wydaniu "Faktu" istenieje taki TZDW.
Tak więc powoływanie się na tą gazetę nie uważam najlepszym sposobem na znalezienie argumentów. 
Komentarze (2)
Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się najpierw zalogować. kaskapa, 28-go marca 2008, godz. 14:05 |
| Po pierwsze, to to nie jest gazeta... |
mejczak, 20-go marca 2008, godz. 18:10 |
| hahaha akurat co do tego sejmu to mieli rację, ale z tym TZDW to mnie rozwaliłeś ![]() |
wszystkich komentarzy: 2

kaskapa, 28-go marca 2008, godz. 14:05
mejczak, 20-go marca 2008, godz. 18:10 