EUTANAZJA.info - poprzyj eutanazję, wpisz się na listę poparcia!
ciekawostki

Otwórz oczy. Dowiedz się, jak jest naprawdę.

• Jesteś niezalogowany. Zaloguj się!


Wejście na imprezę

Każdy nastolatek kocha chodzić na imprezy, wszyscy to wiemy i chcemy to robić - takie pokolenie i takie czasy. Niezależnie od wieku istnieją osoby kochające muzykę i taniec. Tacy ludzie pragną się wybawić, ponieważ sprawia im to ogromną przyjemność. Nastolatek, który nie chce imprezować to wyjątkowa rzadkość. W każdym klubie, w którym odbywają się imprezy nocne, by móc wejść, trzeba mieć ukończone 18 lat - takie prawo. Ten wymóg jest łamany niesłychanie często i mimo wszystko czasem nie da się nad tym zapanować. Mało jest klubów, w których w ogóle nie ma na imprezie tzw. "małolatów". W klubach odbywają się przecież również imprezy dzienne, najczęściej w godzinach 17:00-22:00. Jednak pójść na imprezę nocną a dzienną to wielka różnica i taki małolat czuje się krótko mówiąc wywyższony po odbytej nocce. Obecnie mam 20 lat, ale 3 lata temu byłem nieletni i sam to przeżywałem na własnej skórze. Zawsze był ten strach: "co to będzie, jak zapytają o dowody?". Dowody sprawdzane były na wyrywki, szczególnie często na imprezach, na których wiadomo było, że będzie duża ilość osób. Pewnego dnia przyszedłem na taką imprezę i ochroniarz mówi do mnie "kolego, dowód osobisty" a ja na to, że "nie mam przy sobie". Chciałem wejść za wszelką cenę, więc wchodziłem kilka razy, ale sytuacja się powtarzała. W końcu ochroniarz zapytał się mnie, ile mam przy sobie pieniędzy. Powiedziałem, że tylko na wstęp - to mnie wyśmiał. Dodał, że jak mu kupię 2 Red Bulle albo dam 20zł to może wejdę. Miałem ten klub prawie pod domem, więc poszedłem do domu po więcej pieniędzy. Wróciłem, ochroniarz doprowadził mnie do miejsca, w którym nikogo nie było. Dałem mu 20zł i było po sprawie. Inni moi koledzy mieli taki sam problem i "obdarowywali" ochroniarzy Red Bullami. Rozumiem - oni mają rację żądając ode mnie dowodu osobistego i nie wpuszczając mnie do klubu - ale sami decydują się łamać prawo dla zaspokojenia jakiejś własnej swojej potrzeby, np. pragnienia.

Dodał: Pizur
Data: 2008-03-21
skomentuj (2)

Bileciki poproszę... - jak ja to lubię :)

KZK GOP świadczy usługi komunikacyjne na Śląsku. Wiadomą rzeczą jest fakt, że przejażdżka tramwajem bądź autobusem kosztuje... Od 1,20zł wzwyż. Kontrole są dosyć rzadkie, więc wg mnie ok. 50% pasażerów jeździ "na gapę". Co robić, gdy natrafimy na tzw. "kobuchów"?

Czekając na autobus na rynku, słyszałem rozmowę dwóch facetów. Jeden z nich opowiadał swoją historię o kontroli konduktorskiej. Wg jego relacji, słysząc tekst "bilecik poproszę", nawet nie wstał, wyciągnął dychę, przekazał konduktorowi, który to bez żadnej reakcji wziął łapówkę i po prostu wyszedł. Następnie skomentował to całe zdarzenie: "po co płacić, jeśli można raz na pół roku dać dyszkę i spokój". No tak, koleś trafił w sedno

Dodał: mejczak
Data: 2008-03-18
skomentuj (1)