Przywódcy, politycy i inni ludzie, o których głośno w historii, kojarzą się raczej z wysokim wzrostem (przynajmniej 170cm). To jednak złudzenie. Jak się okazuje, wystarczy 160cm w kapeluszu i można osiągnąć wielki sukces. Niektórzy podporządkowali sobie całe państwo, a ledwo wystawali zza krzesła... O kim mowa? O Józefie Stalinie (164cm), Adolfie Hitlerze (165cm), Mahatmie Gandhim (160cm), Napoleonie Bonaparte (158cm) czy też o cesarzu Japonii Hirohicie (165cm). Wystarczy oglądać co jakiś czas telewizję, by przekonać się, że to zjawisko występuje także w naszym państwie 
Dodał: ~historyk
Data: 2008-04-07
Komentarze (6)
Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się najpierw zalogować.
guregori, 05-go września 2009, godz. 15:14 |
Dodawanie cesarza Japonii do tego grona jest po prostu głupie, bo cesarze Japonii są władcami dziedzicznymi ! |
missPoniatowska, 17-go czerwca 2008, godz. 22:59 |
eee słyszałam, że Napoleon miał 1,68! Ale może to w kapeluszu...  |
Marcinek, 10-go kwietnia 2008, godz. 05:20 |
a ja się dziwię, dlaczego Romek Giertych nie zapisał się bardziej w karty naszej hostorii... teraz juz wiem  |
rad3ks, 07-go kwietnia 2008, godz. 20:39 |
| hmm boje sie ... mam nadzieje ze pewni luzdie nie podporzadkuja sobie calego panstwa ... na dobre. a ile pan rydzyk? |
mejczak, 07-go kwietnia 2008, godz. 17:04 |
ja też (180cm)  |
paput, 07-go kwietnia 2008, godz. 13:14 |
kurde to mam przechlapane ze swoimi 190 cm wzrostu |
wszystkich komentarzy: 6