EUTANAZJA.info - poprzyj eutanazję, wpisz się na listę poparcia!
ciekawostki

Otwórz oczy. Dowiedz się, jak jest naprawdę.

• Jesteś niezalogowany. Zaloguj się!


Nonteizm, ateizm, agnostycyzm

Ateizm
Stosunkowo najmniej „trendy” jest ateizm. Samo słowo, nie wiedzieć, dlaczego w świadomości społecznej kojarzy się negatywnie. Być może wynika to z naleciałości naszego systemu politycznego, kto był ateistą ten na pewno był również komuchem. A być może nie – zbyt młody jestem by się na ten temat wypowiadać. Tak czy inaczej ateizm oznacza po prostu odrzucenie bóstw. Nic więcej. Nie oznacza odrzucenia duchowości, nie oznacza bezkrytycznej wiary jedynie w naukę i technikę. Ateista wbrew powszechnej opinii może medytować, może wierzyć w duchy, bioenergie, aury itd...
Ateizm zakłada zatem, że nie ma gdzieś wysoko w niebie brodatego kolesia, który tylko czeka aż umrzesz, aby zdecydować czy Twoje życie było fajne czy afeee. Bo jeśli mu się nie spodoba to wrzuci Cię do kotła ze smołą. Nie szukamy tutaj filozofii – nie ma jej.

Agnostycyzm
Tu kwestia również jest bardzo prosta. Agnostyk nie wie – dlatego na wszelki wypadek woli się nie wypowiadać. Wychodząc z założenia, że człowiek nie potrafi ostatecznie zanegować lub udowodnić istnienia istoty boskiej nie staje po żadnej ze stron. Niewielka popularność tego pojęcia wynika po prostu z tego, że ludzie o nim nie wiedzą. Pewnie gdyby przejść się ulicami Warszawy i popytać przechodniów okazało by się, że to jakaś straszna sekta

Nonteizm
Termin dość nowy – przynajmniej w dyskursie społecznym. Po raz pierwszy spotkałem się z nim w mowie Richarda Dawkinsa - "walczący ateizm". Koncept wokół użycia tego terminu jest bardzo Ciekawy, można by nawet powiedzieć w pewnej mierze polityczny. Otóż zrobiono w USA badania, z których wyszło, że wszelkiej maści "niewierzących" jest w tym kraju 30%. Te 30% to w większości elita – wykształceni, dobrze zarabiający, inteligentni. Paradoksalnie ludzie Ci boją się publicznie przyznać się do swojej a-religijności (działa tu mechanizm napiętnowania, o który tak dobrze znamy z własnego podwórka), tak więc rozproszeni i zastraszeni są zupełnie nieaktywni w dyskursie społecznym. Społeczeństwo zatem okłamuje samo siebie udając, że ich nie ma. Dawkins proponuje Nonteizm jako pojęcie, które pomoże tym wszystkim ludziom znaleźć wspólny punkt odniesienia, aby w imię świeckości państwa skutecznie przeciwstawić się religijnemu szantażowi tak zwanej „większości”.

więcej na http://www.nietzsche-blog.pl

Dodał: Uczen
Data: 2010-08-09
skomentuj (0)