Oblałem przez rejestrację :/
W 2006 roku po raz drugi zdawałem egzamin na prawo jazdy. Wiadomo, lekki stres się miało
Po pewnym czasie nadeszła pora na mnie. Pan egzaminator zaprosił mnie do samochodu. Sprawdził moją wiedzę dotyczącą świateł. Następnie kazał wykonać popularny "łuk". Pierwsza próba nieudana - najechałem na linię przy cofaniu - więc próbowałem ponownie. Jadę do przodu, następnie cofam - "cycuć glancuś". Spoglądam na egzaminatora a on się na mnie krzywo patrzy. Myślę - co jest grane? Czego się doczepił? Stwierdził, że rejestracja wystaje poza linię. Byłem wkurzony na maxa... Pytam: czy to takie ważne? I co usłyszałem? "Nie zamknąłby Pan garażu"
Brakło mi słów, by zripostować kolesia...
P.S za trzecim razem sie udało.
Komentarze (3)
Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się najpierw zalogować. logan, 06-go grudnia 2009, godz. 12:50 |
| Ja nie zdałem, bo egzaminator specjalnie nie zamknął dokładnie swoich dzwi. Jak zrobiłem łuk to powiedział, że jazda z zapaloną kontrolką dzwi otwartych jest niedopuszczalna... <a href="http://www.prawo-jazdy-poznan.pl/nauka-jazdy-poznan/jak-zdobyc-prawo-jazdy.htm">Jak zdobyć prawo Jazdy?</a> |
kubik, 18-go marca 2008, godz. 23:51 |
| moja ciotka nie zdala bo nie wyprostowala kierownicy i jedno z kół wystawalo średnicą ( w powietrzu) na linie... |
mejczak, 18-go marca 2008, godz. 22:44 |
wiesz, może liczył na jakąś białą kopertę ![]() |
wszystkich komentarzy: 3

logan, 06-go grudnia 2009, godz. 12:50
kubik, 18-go marca 2008, godz. 23:51
mejczak, 18-go marca 2008, godz. 22:44