EUTANAZJA.info - poprzyj eutanazję, wpisz się na listę poparcia!
ciekawostki

Otwórz oczy. Dowiedz się, jak jest naprawdę.

• Jesteś niezalogowany. Zaloguj się!


Oblany egzamin w Tychach

Oblałem dwa pierwsze egzaminy na prawo jazdy z mojej winy - co do tego nie mam wątpliwości. Dziwi mnie tylko to, że dwa razy miałem egzamin z tym samym kolesiem - jak to możliwe? Podobno mogłem odwołać się od tego, ale straciłbym tylko czas i postawiliby "kropeczkę" przy moim nazwisku (chyba nie muszę tłumaczyć, co to oznacza...). Niejaki pan Krzysztof S. dwa razy wybrał ten sam samochód - Opel Corsa - w którym nie bylo kamer, a chyba każdy wie, że muszą być! Szybko zaliczyłem plac manewrowy, wyjechałem na miasto no i się zaczęło... Koleś chyba wyczuł, że nigdy nie jeździłem Corsą i ciągle kazał mi wykonywać czynności, które bezpośrednio wymagają wiedzy na temat tego auta, np. włącz / wyłącz ogrzewanie tylnej szyby. Mało tego, robił to, gdy byłem na skrzyżowaniach, aby odwrócić moją uwagę! Podczas pierwszego egzaminu musiałem podjechać na wzniesienie a następnie pod nie wjechać. Wszystko szło elegancko, byłem stuprocentowo zrelaksowany. Nagle egzaminator wrzeszczy: "powinienem zakończyć w tym momencie Pana egzamin". Ja na to: "dlaczego"? Stwierdził, że zahaczyłem słupek podczas wyjeżdżania z koperty. Poszedł sprawdzić, czy go tak czasem nie uszkodziłem. Mój tata był w pobliżu i nagrał całe zdarzenie. Jak się później okazało, nawet nie drasnąłem pachołka! Tak się tym zbulwersowałem, że oblanie tego egzaminu było tylko kwestią czasu... Na szczęście trzecia próba była już udana

Dodał: kubik
Data: 2008-03-18
skomentuj (1)