Czy stygmaty to prawda? (temat dyskusyjny)
Czytając artykuł o egzorcyzmach i jego komentarze, widać gołym okiem, że myślicie, iż jest to sposób na przyciągniecie wiernych do Kościoła. Ja sie z tym do końca nie zgodzę... A co ze stygmatami? To też "shit dla mas"?
Stygmaty (z greckiego stigma - `znak`) - zjawisko występowania ran na ciele mistyków, odpowiadającym ranom Jezusa ukrzyżowanego.
Według współczesnej teologii nie wszystkie stygmaty muszą mieć cudowne pochodzenie. Część z nich można wyjaśnić za pomocą psychologii, jednak i tak są one jednym z najbardziej fascynujących zjawisk religijnych. U niektórych osób doświadczonych w ten sposób pojawiają się wszystkie ślady chrystusowej męki, u innych tylko znaki po gwoździach lub koronie cierniowej. Niektórym stygmatykom płyną krwawe łzy, oblewa ich krwawy pot.
Teolodzy wyliczają 5 kryteriów niezbędnych do uznania krwawych stygmatów za autentyczne:
1. Charakteryzujące się zmianą tkanki w miejscach, w których był zraniony Chrystus (a przynajmniej jak to jest przedstawiane w tradycji chrześcijańskiej)
2. Pojawiają się nagle i spontanicznie
3. Nie ropieją, nie gniją, często emanują słodki zapach przypominający woń kwiatów
4. Stygmaty krwawią krwią tętniczą, nie goją się często przez tygodnie a nawet lata
5. Pozostają niezmienne nawet po zastosowaniu zabiegów medycznych.
Są też stygmaty ukryte, które sprawiają ogromny ból, lecz nie krwawią. Występują często wraz z wizjami doświadczania drogi krzyżowej. Choć ich wystąpienie stygmatów łączy się z wielkim cierpieniem, są one uznawane za szczególny wyraz łaski bożej, albowiem dotykają - przynajmniej oficjalnie - dotyczą wyłącznie osób głęboko religijnych, Chrześcijan. A jednak są wyjątki. Na świecie znana jest sprawa Giorgio Bongiovaniniego, który nie będąc szczególnie religijnym, 12 lat temu doznał wizji a następnie otrzymał stygmaty wraz z charakterystyczną raną na czole w kształcie krzyża. Dla badaczy był on wyjątkowym obiektem badań; nie będąc osobą zależną od kościelnej hierarchii pozwalał się filmować, fotografować i poddawać różnym testom medycznym.
Czy można w to wierzyć? Czy jest to prawdą? Czy to tylko mit?
Egzorcyzmy (temat dyskusyjny)
Do napisania tego tematu skłoniła mnie dzisiejsza lekcja religii, na której to ksiądz przedstawił nam film o egzorcyzmach na niejakiej Anneliese Michel ( zobacz film). Z przerażeniem słuchałam głosów demonów, które nagrano za zgoda opętanej dziewczyny. Szokujące było to, że szatan wygrał walkę z egzorcystami i nie opuścił w ostateczności jej ciała. Gdy czytam o przyczynach opętań wydaje mi się to śmieszne, ponieważ są to rzeczy, które niejeden z nas wykonywał chociażby w dzieciństwie dla zabawy. Na przykład wywoływanie duchów, korzystanie z wróżb i magii... A jednak nie słyszy się tak często (powiedziałabym wręcz rzadko) o kolejnych opętaniach. Czy to prawda, czy tylko ludzie szukający mocnych wrażeń i oczekujący dużego przypływu pieniędzy reżyserzy kreują w naszych oczach dręczone złymi demonami osoby? Dziwne jest także to, że żaden poważny naukowiec nie potwierdza tych rewelacji. To chyba kolejny sposób kościoła na zbliżenie człowieka do Boga. A potem słyszymy w wiadomościach, że tworzone są kolejne ośrodki dla dręczonych i opętanych przez złe duchy (oczywiście z pieniędzy `z koszyka`). Może nazwijmy to po imieniu - psychiatryk?
Jan Paweł II nie był pierwszym papieżem z polskim pochodzeniem!
Pius X, właściwie Józef Melchior Sarto, papież w latach 1903-1914, urodził się we Włoszech. Był synem listonosza i szwaczki. Jest uznawany jako stuprocentowany Włoch, co jest nieprawdą. Jego ojciec nie pochodził z Włoch. Giovanni Sarto to tak naprawdę Jan Krawiec, który pochodził z Polski (z Wielkopolski bądź Opolszczyzny)! Przez złą sytuację w okupowanej ojczyźnie, ojciec przyszłego papieża został zmuszony do emigracji. Zaraz po wyborze Piusa X na papieża, zaborcy Polski zajęli się tuszowaniem prawdziwego pochodzenia Jana Krawca. Nie mogli przecież pozwolić, by wyszło to na jaw. Może dlatego do dziś mało kto zdaje sobie sprawę, że Jan Paweł II był papieżem Polakiem numer 2...

Papież - co on nam w ogóle daje? (temat dyskusyjny)
Watykan - powierzchnia: 0,44km², ludność: ok 500 osób. Mimo to, jest rocznie odwiedzany przez miliony turystów. Dlaczego? Bo na jego czele stoi Papież, czyli głowa Kościoła rzymskokatolickiego. Chrześcijanie traktują go niemal jak Boga. Czy Papież mówi coś, czego nikt inny by nie wiedział? Mówi przecież non stop to samo: że ważny jest pokój na świecie, że powinniśmy się wzajemnie wielbić, że nie powinniśmy grzeszyć itp. Przecież to wie przedszkolak! Najciekawszy jest fakt, że to państwo na takim "gadaniu" gromadzi ogromne fundusze...

