EUTANAZJA.info - poprzyj eutanazję, wpisz się na listę poparcia!
ciekawostki

Otwórz oczy. Dowiedz się, jak jest naprawdę.

• Jesteś niezalogowany. Zaloguj się!

Mc Donald's - I'm lovin' it !!

Mc Donald's...
Wielu kojarzy się z pysznym i tanim jedzeniem. Hmm, ja tam pracuję i co mogę powiedzieć?

Może zacznę od najbardziej popularnego - cheesburger/hamburger. Pyszna bułeczka jest mrożona, nie wiem nawet jak długo (na pewno niektóre po kilka tygodni). Bułeczkę się podgrzewa i czas na dodatki; idzie musztarda, keczup - ok, potem cebulka "moczona". W pierwotnej postaci, są to wiórki suszonej cebuli, które wrzuca się do kwasku i wtedy cebulka sie namacza, mogę powiedzieć, ze nie ma ona w ogóle smaku, tylko kwas. Na cebulkę dajemy jeden ALE TO JEDEN plasterek ogórka kiszonego, ten w przeciwieństwie do cebulki jest mega słony, a na koniec idzie serek cheedar tez słony, jak cholera.
Najważniejsze; mięsko. Mięsko przed zgrillowaniem wygląda jak różowa kostka brukowa wrzucamy na płytę, zamykamy grilla na 30 sekund (gdy wyjdzie bułka z tostera i nakładamy wszystkie dodatki - broń boże, jak się spóźnisz, mięsko wyjdzie i zaczyna się kurczyć ), po otworzeniu się klapy mięsko sie przyprawia mieszanką soli i pieprzu (zawsze kropelki rozgrzanego tłuszczu i wody lecą na dłonie), a zapach? Jak to wołowina - zapach podgrzanego Pedigree - i wszystko. Tak samo powstaje BigMac, Royal i Wiesiek.
Z Maca już bardziej mogę polecić kanapki, które powstają na stronie tzw. BOP. Czyli te, które zamiast mięska wołowego maja mięso kurczakopodobne. Przynajmniej w smaku lepsze, choć równie niezdrowe. Te mięsko smaży się w głębokim tłuszczu ok 4 minut. I nie polecam nigdy kanapki Crispy, bo schodzi ona bardzo rzadko, a żeby klient nie musiał czekać, mięso smaży się już wcześniej i czasem czeka nawet w podgrzewaczu z godzinę. Jest wysuszone i pomarszczone oczywiście, tak nie można robić, ale ...
A napoje? Tym sama byłam zaskoczona. Myślałam, że cola, sprite, fanta, cola light i ice tea są sprowadzane z fabryki, no ale, jakby pomyśleć - to nierealne! Na zapleczu mamy kilka dużych butli z CO2, oraz zagęszczonymi smakami napojów. Idzie woda kranówka przez filtry, jest nasycana CO2 i mieszana ze smakiem coli.
Czyli każdy Mc to taka mała fabryka
Może to nie jakaś super tajna sprawa, ale warto wiedzieć, co się je

Dodał: owca
Data: 2008-03-17
skomentuj (9)

Papież - co on nam w ogóle daje? (temat dyskusyjny)

Watykan - powierzchnia: 0,44km², ludność: ok 500 osób. Mimo to, jest rocznie odwiedzany przez miliony turystów. Dlaczego? Bo na jego czele stoi Papież, czyli głowa Kościoła rzymskokatolickiego. Chrześcijanie traktują go niemal jak Boga. Czy Papież mówi coś, czego nikt inny by nie wiedział? Mówi przecież non stop to samo: że ważny jest pokój na świecie, że powinniśmy się wzajemnie wielbić, że nie powinniśmy grzeszyć itp. Przecież to wie przedszkolak! Najciekawszy jest fakt, że to państwo na takim "gadaniu" gromadzi ogromne fundusze...

Dodał: mariusz83
Data: 2008-03-20
skomentuj (9)

Totalna bierność policji...

Mój kolega mieszka w Katowicach, konkretnie na Ligocie. Jest to dosyć niebezpieczna okolica. Był świadkiem zdarzenia, w którym to 10 "metali" zaczęło "butować" młodego "skejcika"... Stał nieruchomo przerażony i bał się cokolwiek zrobić... Nagle zauważył przejeżdżający radiowóz policji. Pomyślał - uratują chłopaka. Tak się jednak nie stało. Policjanci zwolnili, przerazili się ilością napastników i... odjechali zostawiając chłopaka na pastwę losu... Bandyci w końcu zostawili ofiarę. Gdy mój kolega podszedł, by mu pomóc, zobaczył prawie trupa, który całą głowę miał zakrwawioną, był ledwo przytomny. Mógł stracić życie. Dlaczego? Przez bierność odpowiednich służb... Skandal

Dodał: mejczak
Data: 2008-03-17
skomentuj (7)

Idiotycznie oblany egzamin

Podczas pierwszego podejścia do egzaminu na prawo jazdy, przeżyłem prawdziwy szok. Czekam w kolejce "do oblania" (dosłownie) i przyglądam się młodemu chłopakowi, który wsiadł do auta, by zaliczyć plac manewrowy. Łuk zrobił szybko i bardzo sprawnie. Zdziwiłem się, gdy egzaminator wymagał powtórzenia tego manewru - co też uczynił. Pan z teczką w ręce, z pyszałkowatym uśmiechem na twarzy, podszedł do auta, powiedział dwa słowa, otworzył drzwi i wyraźnym gestem wygonił ucznia z samochodu. Wszyscy byli zaskoczeni. Co się okazało. Egzaminator oblał chłopaka, ponieważ wykonywał on łuk na światłach drogowych (długich)!
Miałem podobną sytuację. Oblałem, ponieważ w bardzo słoneczny dzień zapomniałem włączyć tych świateł... Po przejechaniu stu metrów, egzaminator zatrzymał samochód i mi podziękował. Wiem, że oba przypadki łamały zasady ruchu drogowego, ale musicie przyznać, że wystarczyłaby reakcja typu "a światła?". Ale po co, lepiej oblać gnojka, przynajmniej szybciej wróci się do domu, gdzie czeka smaczny i ciepły obiadek

Dodał: mejczak
Data: 2008-03-24
skomentuj (7)

Jan Chodkiewicz i jego autorytet

Jan Karol Chodkiewicz jest uważany za jednego z najwybitniejszych europejskich dowódców wojskowych początku XVII wieku. Dowodził wojskami w ważnych bitwach i na pewno przyczynił się do mocnej pozycji naszego państwa w Europie. Dla jego żołnierzy był tak wielkim autorytetem, że nie chcieli walczyć, póki nie zobaczyli swojego wodza. To przystworzyło trochę problemów, ponieważ zmarł w trakcie wojny z Turkami. Aby zmobilizować żołnierzy do walki, ktoś podniósł ciało Chodkiewicza, przeniósł do okna, wziął jego rękę i poruszał ją, by żołnierze myśleli, że wódz pozdrawia swoich podwładnych idących walczyć z Turkami. Mały przekręt, ale ważne, że wojna skończyła się pozytywnie dla Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

Dodał: ~hetman
Data: 2008-03-28
skomentuj (6)

Niscy a wielcy - wzrosty wielkich ludzi

Przywódcy, politycy i inni ludzie, o których głośno w historii, kojarzą się raczej z wysokim wzrostem (przynajmniej 170cm). To jednak złudzenie. Jak się okazuje, wystarczy 160cm w kapeluszu i można osiągnąć wielki sukces. Niektórzy podporządkowali sobie całe państwo, a ledwo wystawali zza krzesła... O kim mowa? O Józefie Stalinie (164cm), Adolfie Hitlerze (165cm), Mahatmie Gandhim (160cm), Napoleonie Bonaparte (158cm) czy też o cesarzu Japonii Hirohicie (165cm). Wystarczy oglądać co jakiś czas telewizję, by przekonać się, że to zjawisko występuje także w naszym państwie

Dodał: ~historyk
Data: 2008-04-07
skomentuj (6)

Zupka chińska bez przyprawy?

Szybki tryb życia, mało czasu, 3/4 dnia poza domem... Tak żyje wielu Polaków. Takie podejście do życia zmusza nas do wielu rzeczy, m.in. do jedzenia niezdrowej żywności. Któż z nas nie słyszał o zupkach chińskich? Banalnie prosta do przyrządzenia: wsypujemy do talerza makaron i przyprawę, zalewamy wrzątkiem, mieszamy i gotowe. Wszystko byłoby dobrze, gdybym co jakiś czas nie natrafiał na zupkę chińską bez przypraw... Co to ma być? Producent zmusza mnie, bym jadł sam makaron? Rozumiem, gdyby zupka kosztowała 30gr, ale kosztuje ok. 1zł. Firma na literę "V" ciągle ją reklamuje, wszędzie jej pełno, można ją kupić w każdym sklepie. Cóż za podejście do klienta...

Dodał: mejczak
Data: 2008-03-18
skomentuj (5)

Czy wielcy ludzie brali narkotyki?

Narkotyki to samo zło - taką opinię ma większość dyplomatów na świecie. Kiedyś było inaczej. Udowodnione jest, że Jerzy Waszyngton (prezydent USA) hodował przed swoim domem marihuanę. Wiktoria Hanowerska (królowa Wielkiej Brytanii) paliła "jointy", by pozbyć się bólów menstruacyjnych. Adolf Hitler brał pod koniec życia amfetaminę. Na pewno lista nie zamyka się na tych trzech osobach

Dodał: ~joint-man
Data: 2008-03-26
skomentuj (5)

Wypisywanie recepty

Nie ma chyba Polaka, który nie miał wizyty u lekarza. Nie ma chyba Polaka, który nigdy nie otrzymał recepty na kupno jakiegoś lekarstwa. To rzecz całkowicie oczywista. Żyjemy przecież w cywilizowanym kraju. Czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym, co też nam lekarz przepisuje? Chyba nieraz dostaliście oczopląsów po usłyszeniu ceny w aptece... No ale co zrobić, zdrowie jest najważniejsze i pieniążki wydać trzeba. Ale czy aż tyle? Nie! Sprawdziłam to na własnej skórze. Moje dziecko chorowało przez jakiś czas i dosyć często odwiedzałam lekarza rodzinnego. Prawie za każdym razem otrzymywałam receptę na kupno jakiś lekarstw. Strasznie mnie dziwiło, gdy zawsze zostawiałam ponad 50zł w aptece. Po pewnym czasie przeprowadziłam poważny dialog z lekarką. Zapytałam na bezczelnego, dlaczego przypisuje mi tak drogie lekarstwa i czy nie ma tańszych odpowiedników o takim samym poziomie działania. Starsza pani w okularach była w szoku i po chwili namysłu odpowiedziała, że tak, są. Dodała także, że nie wpadła wcześniej na to, by przypisywać inne lekarstwa. Jak się później okazało, to nie był jedynie mój problem. Moje znajome z pracy także borykały się z dużymi farmaceutycznymi wydatkami. Zrobiły to samo co ja i usłyszały podobne tłumaczenia. Od zwrócenia uwagi lekarzowi nie miały już tych problemów. Czy to oznacza, że już każdy lekarz rodzinny "dogadał" się z dużymi i drogimi firmami farmaceutycznymi? Ile Polacy stracili pieniędzy dzięki temu procederowi?

Dodał: ~Zdegustowana!
Data: 2008-03-26
skomentuj (5)

Egzorcyzmy (temat dyskusyjny)

Do napisania tego tematu skłoniła mnie dzisiejsza lekcja religii, na której to ksiądz przedstawił nam film o egzorcyzmach na niejakiej Anneliese Michel ( zobacz film). Z przerażeniem słuchałam głosów demonów, które nagrano za zgoda opętanej dziewczyny. Szokujące było to, że szatan wygrał walkę z egzorcystami i nie opuścił w ostateczności jej ciała. Gdy czytam o przyczynach opętań wydaje mi się to śmieszne, ponieważ są to rzeczy, które niejeden z nas wykonywał chociażby w dzieciństwie dla zabawy. Na przykład wywoływanie duchów, korzystanie z wróżb i magii... A jednak nie słyszy się tak często (powiedziałabym wręcz rzadko) o kolejnych opętaniach. Czy to prawda, czy tylko ludzie szukający mocnych wrażeń i oczekujący dużego przypływu pieniędzy reżyserzy kreują w naszych oczach dręczone złymi demonami osoby? Dziwne jest także to, że żaden poważny naukowiec nie potwierdza tych rewelacji. To chyba kolejny sposób kościoła na zbliżenie człowieka do Boga. A potem słyszymy w wiadomościach, że tworzone są kolejne ośrodki dla dręczonych i opętanych przez złe duchy (oczywiście z pieniędzy `z koszyka`). Może nazwijmy to po imieniu - psychiatryk?

Dodał: kruszynka
Data: 2008-03-26
skomentuj (5)

Cała prawda o Uniwersytecie Śląskim

Każdemu Uniwersytet Śląski kojarzy się z wysokim poziomem nauczenia oraz bardzo dobrymi warunkami nauki. Muszę stwierdzić, że to jedynie mit. Jestem studentką pierwszego roku prawa i administracji. Za semestr płacę aż 1700zł. Za taką cenę powinnam uczyć się w normalnej sali, w normalnych warunkach. Zamiast tego, muszę jeździć na teren Międzynarodowych Targów Katowickich, by edukować się w sali, w której zawsze jest zimno, krzesła ledwo stoją, odpada farba z sufitu a dach przecieka. Dziewczęta mają do dyspozycji cztery toalety, z czego dwie są magiczne, gdyż same otwierają się do nich drzwi (brak zamka). Często nie ma wody – jeśli jest, to rzecz jasna zimna. Nie wspomnę już o smrodzie, który nie pozwala wejść do toalety. Dlaczego spotkał moją grupę taki los? Stwierdzono, że jest za dużo studentów – aż o 180! Pocieszono nas, że za rok to się zmieni, ponieważ zostaną przeprowadzone „czystki” i wtedy na pewno wszyscy się zmieścimy. Dobry biznes: przyjąć więcej studentów, zabrać od nich pieniądze, a potem najsłabszych po prostu wyrzucić. Wykładowcy nie traktują nas poważnie. Bywało, że czekaliśmy aż cztery godziny na darmo. Niektórzy muszą wstawać o 3 rano, by dojechać na zajęcia, które ostatecznie się nie odbywają. Ciekawych historii na temat tej uczelni jest o wiele więcej...

Dodał: ~xxxx
Data: 2008-03-26
skomentuj (5)

Czy facet może byc w ciąży?

Ależ owszem! Potwierdzonym przykładem jest niejaki Thomas Beatie. Urodził się jako kobieta. Dzięki terapii hormonalnej i pomocy chirurga transseksualista pozbył sie kobiecych piersi, zmienił wygląd. Stał się mężczyzną, ale zachował żeńskie narządy. Związał się z kobietą, są małżeństwem. Do pełni szczęścia brakowało im tylko dziecka. Niestety, żona Thomasa Beatie`a nie mogła zajść w ciążę. Po wielu trudach i przeciwnościach para otrzymała wreszcie spermę od anonimowego dawcy. Thomas Beatie urodzi dziewczynkę, która będzie biologicznym dzieckiem jego żony Nancy. Tym sposobem Thomas wpisał się w historię świata jako pierwszy mężczyzna, który urodzi dziecko.

Dodał: kruszynka
Data: 2008-03-28
skomentuj (5)

Z czego składa się guma do żucia?

Któż nie żuł gumy do żucia? Dla wielu jest po prostu codziennością. Firmy produkujące je, zarabiają miliony dolarów na naszej fascynacji ruszania szczęką w lewo i prawo... Czym jest guma do żucia? Z czego się składa? Lepiej nie wiedzieć, ale jeśli już to czytacie, to doczytajcie do końca. Guma do żucia jest zrobiona z polimerów - głównie poli(octan winylu) - na bazie ropy naftowej. Poli(octan winylu) jest wykorzystywany między innymi do tworzenia płyt gramofonowych, klejów, farb, mas szpachlowych. Baza gumowa to mieszanka substancji naturalnych i syntetyków, np. wosków i żywic. Do tego dodaje sie cukier puder, syrop skrobiowy, substancje zapachowo-smakowe i barwniki. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć smacznego

Dodał: ~śmierdząca japa
Data: 2008-04-02
skomentuj (5)

Piłsudski - mąż stanu?!

Józef Piłsudski od lat kreowany jest przez media jako prawdziwy mąż stanu, któremu nie można mieć nic do zarzucenia. Czy to prawda? A może jest to jedyny sposób na zlikwidowanie kompleksu Polaków, którzy nie mogą się zbytnio pochwalić liczbą autorytetów, żyjących w dwudziestoleciu międzywojennym.

Był austriackim a później niemieckim agentem (dowodem są pokwitowania odbioru pieniędzy - wg książki Maximiliana Ronge). Tak naprawdę nie posiadał żadnego wyszkolenia wojskowego. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że władzę w Polsce otrzymał od Niemców. Rzekomo podpisał z nimi pakt (Kessler), który wymagał od niego neutralności w sprawie Pomorza, Wielkopolski i Śląska. Nie pomógł tym terenom, które musiały same walczyć o włączenie do Polski. Podczas wojny z bolszewikami chciał opuścić Polskę i uciec do Szwajcarii. Wielu historyków potwierdza, że "cud nad Wisłą" to nie jego zasługa. Po wojnie jego ludzie zajęli się tym, by wszystkie sukcesy wojskowe przypisać właśnie jemu. Czuł nienawiść do oficerów, którzy odparli nawałę bolszewicką - Hallera, Sikorskiego, Zagórskiego, Latinika a przede wszystkim Rozwadowskiego.



W 1926 doszło do przewrotu majowego, czyli po prostu do wojny domowej (kilkaset osób straciło życie). Po przejęciu przez niego władzy, rozprawił się ze swoimi przeciwnikami. Nieoficjalnie wiadomo, że jego ludzie zabili m.in. Rozwadowskiego i Zagórskiego. Represje dotknęły także wielu innych generałów (Haller, Sikorski, Lamezan, Anders, Malczewski). Władzę w wojsku przejęli amatorzy, którzy zamiast budować, niszczyli polskie wojsko. W 1930 roku kazał uwięzić i znęcać się nad m.in. Wincentym Witosem, Wojciechem Korfantym, Aleksandrem Dubois i Hermanem Liebermannem. Był człowiekiem mściwym i chorym na władzę.

Dziwnym faktem jest to, że po śmierci Piłsudskiego, Hitler ogłosić żałobę narodową w Niemczech. Po ataku na Polskę w 1939 roku Wermacht wystawił wartę honorową przed grobem byłego marszałka. Czyżby łączyła ich bliższa przyjaźń? Może nasz wielki autorytet miał być sojusznikiem jednego z największych zbrodniarzy wojennych w historii?

Dodał: obiektywny
Data: 2008-03-16
skomentuj (4)

Britney Spears = piękna piosenkarka?

Godzinna charakteryzacja, zawalone noce grafików komputerowych, jednak warto, bo efekt jest zachwycający:


Szkoda, że tak naprawdę wygląda tak:


Dodał: alex
Data: 2008-03-17
skomentuj (4)

Co okrutnego spotkało Mieszka II?

Rządził Polską, doprowadził do wojny z Niemcami, Czechami i Rusią. Jego władza została obalona, więc musiał uciekać do Czech. Tam był więziony przez księcia Udalryka. Mało kto wie, co go spotkało w niewoli. Otóż, mściwi Czesi postanowili byłego władcę Polski... wykastrować!


Niekompletny Mieszko zdołał mimo wszystko wrócić do Polski, by ponownie objąć władzę.

Dodał: obiektywny
Data: 2008-03-24
skomentuj (4)

Jakiej narodowości byli wielcy ludzie?

Narodowości wielkich ludzi określamy z reguły na podstawie terytorium, w którym osiągnęli pewien sukces. Jak pokazują karty historii, to błędne podejście do sprawy. Józef Stalin (Gruzin) bądź Katarzyna II (Niemka) są kojarzeni raczej z pochodzeniem rosyjskim. Mikołaj Kopernik nie był stuprocentowym Polakiem, ponieważ jego matka była Niemką (wielu naszych zachodnich sąsiadów nadal uważa go za Niemca). Ojciec Fryderyka Chopina był Francuzem. O wiele bardziej skomplikowanie wygląda narodowość Jana Matejki. Jego ojciec miał pochodzenie czeskie a matka polsko-niemieckie, jednak urodził się w Krakowie i jest uważany za Polaka. Maria Curie-Skłodowska kojarzona jest na świecie jako francuzka, ponieważ tam spędziła większość życia i zdobyła wykształcenie. Wit Stwosz był za to stuprocentowym Niemcem, choć przez wielu Polaków jest uważany "za swego". Można tak wymieniać bez końca...

Anegdota: Na czym polega geniusz Austriaków? Na tym, że wmówili światu, że Hitler był Niemcem a Beethoven Austriakiem

Dodał: ~szyderczy historyk
Data: 2008-04-26
skomentuj (4)

Jak będzie wyglądać Polska po podniesieniu się poziomu wody?

Dodatek do NASA World Wind jest w stanie pokazać świat w zależności od poziomu wody w oceanach i morzach. Zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądałaby Polska, gdyby poziom wody "poszedł w górę" o np. 80m?


Trójmiasto znika, północno-zachodnia część Polski to wysepki a Warszawa to port... I tak nie mamy najgorzej. Inne państwa w ogóle znikną z mapy świata...

Dodał: ~ekolog
Data: 2008-08-07
skomentuj (4)

Życie na emigracji (temat dyskusyjny)

Każdy z nas w pewnym momencie swojego życia (jedni wcześniej, inny później) chce się usamodzielnić. Może nie całkowicie, może tylko finansowo, ale jednak. Wiadomo, że po ukończeniu szkoły średniej trudno zdobyć pracę, która pozwalałaby "pożyć za swoje" i jeszcze oszczędzić na przyszłość. Bądźmy szczerzy - jest to nierealne.

Tysiące młodych osób, i nie tylko młodych, dochodzi do wniosku "walę tą Polskę, wyjeżdżam". I faktycznie, lecą. Do Szkocji, Norwegii, Anglii - gdzie tylko mają możliwość. Wszędzie się słyszy, że jest tam pełno pracy, życie jest zupełnie inne niż TU. Ja też te głosy słyszałem, miałem możliwość i oto jestem. 1600 km od domu... Myślicie, że te wszystkie stereoTYPY są prawdziwe? Już Wam mówię...

Przyjechałem do Anglii z początkiem sierpnia ubiegłego roku z 300 funtami w ręce (pracowałem na to 2 miesiące w Polsce). Te 300 funtów wystarczyłoby mi tu na jakieś dwa tygodnie życia. Na szczęście tydzień później znalazłem pracę na budowie. Nie narzekałem. Przynieś, podaj, pozamiataj - to były moje zadania. Angielska młodzież się w takie rzeczy nie bawi, dlatego mogę ośmielić się o stwierdzenie, że pracy na budowie jest dużo - to prawda. Aktualnie pracuję na magazynie na nocną zmianę. Prócz tego, że nic nie mam z dnia, bo budzę się około 15, może 16, nie jest źle. Jako człowiek, który przyjechał tu z nastawieniem "zarób jak najwięcej i uciekaj" nie chodzę na żadne imprezy, by nie przewalać kasy, która zarobię w ciągu tygodnia. Ciekawy tryb życia prawda? Około 20% mojej tygodniowej wypłaty idzie na czynsz (mam wyjątkowo tani pokój). Jedzenie (w zależności od potrzeb) to jakieś 30% tygodniówki. Reszta idzie na konto. Gdyby naszła mnie ochota na wycieczkę do Londynu, na ciuchy lub inne zachcianki to wiele bym nie zaoszczędził. Gdyby ktoś mi powiedział, że chce zaoszczędzić 10 000 funtów, wybuchnąłbym śmiechem, ale jest to możliwe.

Jakie są reakcje Anglików na emigrantów? Tak jak mówiłem, nie chodzę na imprezy, dlatego niewiele mogę powiedzieć. Na początku byłem bardzo mile zaskoczony. Każdy starał się mówić powoli i wyraźnie, tak byś się domyślił o co chodzi (tak, "domyślił"!). Nie każdy jednak jest tak miły. Na budowie pracowałem tylko z Anglikami i mogę powiedzieć, że jesteśmy dla nich tylko Polaczkami. Np. jeden Anglik zapytał się mnie, czym tu przyjechałem. Jak powiedziałem, że przyleciałem samolotem, to powiedział: "to wy tam macie samoloty?!". Na magazynie, gdzie pracuję, większość pracowników to Polacy, więc żądnych ciekawych odniesień do aktualnej pracy nie znajdę.

Moje życie tutaj nie wygląda ciekawie. Z domu do pracy, z pracy do łóżka, z łóżka przed komputer. Życie w pokoju i tęsknota za wszystkim i każdym nie jest dla mnie, dlatego już liczę dni do powrotu. Mimo tej ogarniającej nudy i rutyny, która mnie łapie (i nie tylko mnie) na każdym kroku, nie żałuję, że tu wylądowałem. W Polsce bym tego nie zarobił. Nie tak szybko. Dlatego: wyjazd za granicę? Czemu nie? Jak dla mnie, to tylko na krótką metę, ale są ludzie, którzy chcą zostać tu dłużej. Jeśli potrafią, to czemu nie. Kto był na emigracji i przeczyta ten artykuł, może się ze mną nie zgadzać. Ja jednak tak na to patrzę.

Dodał: Marcinek
Data: 2008-03-18
skomentuj (3)

Czy policja jest nietykalna?

Jakiś czas temu w Chudowie (miejscowości położonej niedaleko Zabrza) miał miejsce masakryczny wypadek samochodowy. Rodzince (ojciec, matka, dwoje małych dzieci) jadącej tzw. "cinkusiem" wparował z tyłu samochodu policyjny radiowóz z drogi podporządkowanej. Kierujący nie miał szans na reakcję, ponieważ policja wyjechała drogi zasłoniętej przez rząd domów. Skutek? Dwoje dzieci nie żyje, matka prawie się wykrwawiła... Jedynie ojciec nie odniósł większych ran, ponieważ siła uderzenia skupiła się na drugiej części samochodu. Policjantom nic się nie stało. W raporcie stwierdzono, że radiowóz jechał "na sygnale", więc policjanci nie mogli zostać ukarani za ten czyn. Szkoda tylko, że mieszkańcy Chudowa nie potwierdzili tych rewelacji. Nikt nie słyszał dźwięku syreny. Kto kłamie? Mieszkańcy czy policja?

Dodał: kubik
Data: 2008-03-18
skomentuj (3)