EUTANAZJA.info - poprzyj eutanazję, wpisz się na listę poparcia!
ciekawostki

Otwórz oczy. Dowiedz się, jak jest naprawdę.

• Jesteś niezalogowany. Zaloguj się!

Mc Donald's - I'm lovin' it !!

Mc Donald's...
Wielu kojarzy się z pysznym i tanim jedzeniem. Hmm, ja tam pracuję i co mogę powiedzieć?

Może zacznę od najbardziej popularnego - cheesburger/hamburger. Pyszna bułeczka jest mrożona, nie wiem nawet jak długo (na pewno niektóre po kilka tygodni). Bułeczkę się podgrzewa i czas na dodatki; idzie musztarda, keczup - ok, potem cebulka "moczona". W pierwotnej postaci, są to wiórki suszonej cebuli, które wrzuca się do kwasku i wtedy cebulka sie namacza, mogę powiedzieć, ze nie ma ona w ogóle smaku, tylko kwas. Na cebulkę dajemy jeden ALE TO JEDEN plasterek ogórka kiszonego, ten w przeciwieństwie do cebulki jest mega słony, a na koniec idzie serek cheedar tez słony, jak cholera.
Najważniejsze; mięsko. Mięsko przed zgrillowaniem wygląda jak różowa kostka brukowa wrzucamy na płytę, zamykamy grilla na 30 sekund (gdy wyjdzie bułka z tostera i nakładamy wszystkie dodatki - broń boże, jak się spóźnisz, mięsko wyjdzie i zaczyna się kurczyć ), po otworzeniu się klapy mięsko sie przyprawia mieszanką soli i pieprzu (zawsze kropelki rozgrzanego tłuszczu i wody lecą na dłonie), a zapach? Jak to wołowina - zapach podgrzanego Pedigree - i wszystko. Tak samo powstaje BigMac, Royal i Wiesiek.
Z Maca już bardziej mogę polecić kanapki, które powstają na stronie tzw. BOP. Czyli te, które zamiast mięska wołowego maja mięso kurczakopodobne. Przynajmniej w smaku lepsze, choć równie niezdrowe. Te mięsko smaży się w głębokim tłuszczu ok 4 minut. I nie polecam nigdy kanapki Crispy, bo schodzi ona bardzo rzadko, a żeby klient nie musiał czekać, mięso smaży się już wcześniej i czasem czeka nawet w podgrzewaczu z godzinę. Jest wysuszone i pomarszczone oczywiście, tak nie można robić, ale ...
A napoje? Tym sama byłam zaskoczona. Myślałam, że cola, sprite, fanta, cola light i ice tea są sprowadzane z fabryki, no ale, jakby pomyśleć - to nierealne! Na zapleczu mamy kilka dużych butli z CO2, oraz zagęszczonymi smakami napojów. Idzie woda kranówka przez filtry, jest nasycana CO2 i mieszana ze smakiem coli.
Czyli każdy Mc to taka mała fabryka
Może to nie jakaś super tajna sprawa, ale warto wiedzieć, co się je

Dodał: owca
Data: 2008-03-17
skomentuj (9)

Totalna bierność policji...

Mój kolega mieszka w Katowicach, konkretnie na Ligocie. Jest to dosyć niebezpieczna okolica. Był świadkiem zdarzenia, w którym to 10 "metali" zaczęło "butować" młodego "skejcika"... Stał nieruchomo przerażony i bał się cokolwiek zrobić... Nagle zauważył przejeżdżający radiowóz policji. Pomyślał - uratują chłopaka. Tak się jednak nie stało. Policjanci zwolnili, przerazili się ilością napastników i... odjechali zostawiając chłopaka na pastwę losu... Bandyci w końcu zostawili ofiarę. Gdy mój kolega podszedł, by mu pomóc, zobaczył prawie trupa, który całą głowę miał zakrwawioną, był ledwo przytomny. Mógł stracić życie. Dlaczego? Przez bierność odpowiednich służb... Skandal

Dodał: mejczak
Data: 2008-03-17
skomentuj (7)

Budownictwo w późnym komunizmie

Większość z Nas mieszka w blokach. Budynkach budowanych z wielkiej płyty, z gipsowymi ścianami, przez które słychać wszystkie rozmowy sąsiadów i nie tylko rozmowy
Pewnego razu postanowiliśmy sami sobie ocieplić nieco mieszkanie, a konkretnie ścianę przy balkonie. Zaczęliśmy z tatą zrywać super szczelne i "zdrowe" azbestowe płyty.
Byliśmy już odpowiednio przygotowani na odrywanie waty szklanej, ale nie trzeba było - pomiędzy cienką warstwą betonu (ściana) a azbestem zastosowano w celu ocieplenia gazet . Przy okazji remontu mogłam się dowiedzieć z Gońca, co tez działo się w latach 80-tych.
Prawie jak w Seksmisji, gdy bohaterowie znaleźli starego kalosza, a w nim gazetę i butelkę wódki (nasi tu byli).

Mama znów opowiadała mi, jak ktoś kiedyś równał sufit. Trochę skuł, pociągnął za szmatę, która wystawała i zsypał mu się sufit na głowę - jakiś dowcipny robotnik zamurował kufajkę.

A Wy wiecie, jak zbudowane są Wasze mieszkania?

Dodał: owca
Data: 2008-03-17
skomentuj (1)

Bileciki poproszę... - jak ja to lubię :)

KZK GOP świadczy usługi komunikacyjne na Śląsku. Wiadomą rzeczą jest fakt, że przejażdżka tramwajem bądź autobusem kosztuje... Od 1,20zł wzwyż. Kontrole są dosyć rzadkie, więc wg mnie ok. 50% pasażerów jeździ "na gapę". Co robić, gdy natrafimy na tzw. "kobuchów"?

Czekając na autobus na rynku, słyszałem rozmowę dwóch facetów. Jeden z nich opowiadał swoją historię o kontroli konduktorskiej. Wg jego relacji, słysząc tekst "bilecik poproszę", nawet nie wstał, wyciągnął dychę, przekazał konduktorowi, który to bez żadnej reakcji wziął łapówkę i po prostu wyszedł. Następnie skomentował to całe zdarzenie: "po co płacić, jeśli można raz na pół roku dać dyszkę i spokój". No tak, koleś trafił w sedno

Dodał: mejczak
Data: 2008-03-18
skomentuj (1)

Czy policja jest nietykalna?

Jakiś czas temu w Chudowie (miejscowości położonej niedaleko Zabrza) miał miejsce masakryczny wypadek samochodowy. Rodzince (ojciec, matka, dwoje małych dzieci) jadącej tzw. "cinkusiem" wparował z tyłu samochodu policyjny radiowóz z drogi podporządkowanej. Kierujący nie miał szans na reakcję, ponieważ policja wyjechała drogi zasłoniętej przez rząd domów. Skutek? Dwoje dzieci nie żyje, matka prawie się wykrwawiła... Jedynie ojciec nie odniósł większych ran, ponieważ siła uderzenia skupiła się na drugiej części samochodu. Policjantom nic się nie stało. W raporcie stwierdzono, że radiowóz jechał "na sygnale", więc policjanci nie mogli zostać ukarani za ten czyn. Szkoda tylko, że mieszkańcy Chudowa nie potwierdzili tych rewelacji. Nikt nie słyszał dźwięku syreny. Kto kłamie? Mieszkańcy czy policja?

Dodał: kubik
Data: 2008-03-18
skomentuj (3)

Oblany egzamin w Tychach

Oblałem dwa pierwsze egzaminy na prawo jazdy z mojej winy - co do tego nie mam wątpliwości. Dziwi mnie tylko to, że dwa razy miałem egzamin z tym samym kolesiem - jak to możliwe? Podobno mogłem odwołać się od tego, ale straciłbym tylko czas i postawiliby "kropeczkę" przy moim nazwisku (chyba nie muszę tłumaczyć, co to oznacza...). Niejaki pan Krzysztof S. dwa razy wybrał ten sam samochód - Opel Corsa - w którym nie bylo kamer, a chyba każdy wie, że muszą być! Szybko zaliczyłem plac manewrowy, wyjechałem na miasto no i się zaczęło... Koleś chyba wyczuł, że nigdy nie jeździłem Corsą i ciągle kazał mi wykonywać czynności, które bezpośrednio wymagają wiedzy na temat tego auta, np. włącz / wyłącz ogrzewanie tylnej szyby. Mało tego, robił to, gdy byłem na skrzyżowaniach, aby odwrócić moją uwagę! Podczas pierwszego egzaminu musiałem podjechać na wzniesienie a następnie pod nie wjechać. Wszystko szło elegancko, byłem stuprocentowo zrelaksowany. Nagle egzaminator wrzeszczy: "powinienem zakończyć w tym momencie Pana egzamin". Ja na to: "dlaczego"? Stwierdził, że zahaczyłem słupek podczas wyjeżdżania z koperty. Poszedł sprawdzić, czy go tak czasem nie uszkodziłem. Mój tata był w pobliżu i nagrał całe zdarzenie. Jak się później okazało, nawet nie drasnąłem pachołka! Tak się tym zbulwersowałem, że oblanie tego egzaminu było tylko kwestią czasu... Na szczęście trzecia próba była już udana

Dodał: kubik
Data: 2008-03-18
skomentuj (1)

Dlaczego zginął gen. Sikorski?

Mamy 4 lipca 1943 roku. Trwa II Wojna Światowa. Na pokładzie samolotu znajduje się szef polskiego rządu na wychodźstwie - gen. Władysław Sikorski. Maszyna rozpędzona do 130 mil na godzinę uniosła się w powietrze. Nagle odmówiła posłuszeństwa. Czeski pilot - Edward Prchal - nie potrafił awaryjnie wylądować. Samolot runął do morza...

Komu mogło zaleć na śmierci Sikorskiego? Wysunięto hipotezę, że to właśnie premierowi Wielkiej Brytanii - Churchilowi - Sikorski był bardzo niewygodny. Dlaczego? Wielka Brytania była zmuszona do utrzymywania dobrych stosunków z ZSRR, która walczyła na wschodnim froncie z III Rzeszą biorąc główny ciężar wojny z Hitlerem. Polska zerwała stosunki z ZSRR zaraz po ujawnieniu wydarzeń katyńskich. Brytyjski rząd musiał zająć pewne stanowisko. Anglikom zależało także na przejęciu polskich tajnych dokumentów. Najciekawsze jest to, że po katastrofie nie dopuszczono do śledztwa polskich ani amerykańskich ekspertów. Pilot podczas katastrofy zdążył założyć kamizelkę ratunkową i jakimś cudem znalazł się aż 70 metrów od rozbitej maszyny - dziwne nieprawdaż? Oczywiście przeżył i zeznał, że to nie jego wina. Dziwne jest także to, że nie odnaleziono zwłok drugiego pilota oraz córki Sikorskiego.



Poznamy całą prawdę w 2050 roku! Wtedy to brytyjskie archiwa w tej sprawie zostaną odtajnione... Może dożyjemy

Dodał: obiektywny
Data: 2008-03-20
skomentuj (2)

Czy warto kupić Windows Vista?

XP przejdzie do lamusa - tak mówi ekipa Microsoftu. Czy ma rację? Czy naprawdę nowy system Vista zrewolucjonizuje rynek komputerowy? Co prawda już go wszędzie pełno. W zasadzie nie da się już kupić komputera z zainstalowanym systemem XP. Wszędzie tylko Vista i Vista... Czy naprawdę nowy system jest warty tak dużego rozgłosu? Chyba nie...

1. zajmuje kilka GB więcej niż jego poprzednik
2. ładuje się o wiele dłużej
3. wiele programów po prostu nie działa
4. nowy interfejs gubi użytkownika komputera
5. wymaga bardzo dobrego sprzętu
6. niektóre programy po prostu same się wyłączają
7. nowe oprogramowanie antywirusowe w ogóle nie chroni nas
8. czasami bardzo trudno wyrzucić ten "system"
9. ciągle się wiesza

ODRADZAM

Dodał: leonidas
Data: 2008-03-20
skomentuj (3)

Papież - co on nam w ogóle daje? (temat dyskusyjny)

Watykan - powierzchnia: 0,44km², ludność: ok 500 osób. Mimo to, jest rocznie odwiedzany przez miliony turystów. Dlaczego? Bo na jego czele stoi Papież, czyli głowa Kościoła rzymskokatolickiego. Chrześcijanie traktują go niemal jak Boga. Czy Papież mówi coś, czego nikt inny by nie wiedział? Mówi przecież non stop to samo: że ważny jest pokój na świecie, że powinniśmy się wzajemnie wielbić, że nie powinniśmy grzeszyć itp. Przecież to wie przedszkolak! Najciekawszy jest fakt, że to państwo na takim "gadaniu" gromadzi ogromne fundusze...

Dodał: mariusz83
Data: 2008-03-20
skomentuj (9)

Czy w "Fakcie" znajdziesz fakty?

Wzięło mnie do napisania tego tekstu po przeczytaniu artykułu o tym "ile kosztuje nas sejm". Autor oparł sie tam o tekst w popularnym czasopiśmie jakim jest "Fakt". Chciałbym podważyć wiarygodność tej gazety na podstawie relacji mojego wykładowcy, byłego fotoreportera "Faktu".

Otóż podczas pierwszych zajęć z tym właśnie wykładowcą, standardowo przywitaliśmy się, etc. i doszło do momentu w którym wykładowca miał opowiedzieć coś o sobie.
Doszło do tego, że zaczął opowiadać o swojej byłej pracy. Wszystko było ok, póki nie zaczął mówić o tym, jak siada z kilkoma redaktorami "Faktu" przy kawie i wspólnie wymyślają "TZDW"...
Zaciekawienie naszej grupy, zmieniło się w śmiech kiedy wytłumaczył nam co oznacza ten skrót. Otóż siadali i wymyślali "Temat Z Dupy Wzięty".
Dzięki nim cała Polska dowiedziała się miedzy innymi o tym, że wieloryb dopłynął Wisłą do Warszawy, a po pomorzu grasował chomik z przyczepioną do grzbietu kamerą i podglądał w kurortach kobiety pod prysznicami.

Podobno w prawie każdym wydaniu "Faktu" istenieje taki TZDW.
Tak więc powoływanie się na tą gazetę nie uważam najlepszym sposobem na znalezienie argumentów.

Dodał: Avanier
Data: 2008-03-20
skomentuj (2)

Vista, Vista ah ta Vista...

Czy Vista to faktycznie przyszłość? Może i tak, ale nie najbliższa. Po pierwszym starciu z Vistą trudno się połapać co "jest grane", ponieważ autorzy zawalili nas informacjami, pomocami, jakimiś zegarami na pół pulpitu itp. Co najbardziej mnie denerwuje?

1. XP automatycznie bootował z CD, jak włożylem jakiś system operacyjny - Vista już nie
2. Vista nie potrafi zainstalować głupiej masowej pamięci - musi mieć sterowniki (jak w Win98)
3. jak się już zawiesi przeglądarka to koniec - reset
4. pasek startu po prostu ucieka (oglądałem kiedyś film po czym jest pausa - czary mary, paska nie ma - taki prezent od Microsoftu)
5. odmawia mi praw jako administratorowi tak sam z siebie
6. do każdego polecenia potrzebuje potwierdzenia operacji - paranoja
7. przy skanowaniu przez UNIBLUE REGISTRYBOOSTER otrzymałem raport, w którym było aż 400 błędów (po miesiącu użytkowania)

No i zasłyszane:
1. w testach Vista jest 100 razy gorsza od tak mało popularnego Linuxa (niebo a ziemia...)
2. nim wyjdą wszystkie łatki, miną 2 lata, przez ten czas można spokojnie poużywać jeszcze poczciwego XP
3. wykładowca na uczelni opowiadał, że Windowsa musieli naprawiać średnio co kilka miesięcy a Linux po 3 latach chodził jak pierwszego dnia...

Dodał: paput
Data: 2008-03-20
skomentuj (2)

Co kazano robić dzieciakom na plastyce?

Po II wojnie światowej ZSRR został okrzyknięty największym przyjacielem Polski. Przecież to sąsiedzi ze wchodu wyzwolili nasz naród spod okupacji niemieckiej. Władza ludowa postanowiła dziękować za ten czyn przez kolejne lata, wpajając dzieciakom, że rozwój w Polsce jest zasługą właśnie ich. Jak to robili? Wysyłano nauczycielom wiadomości, informujące w jaki sposób mają przeprowadzać lekcje w szkołach!

Znalazły się nawet instruktaże dotyczące takiego przedmiotu jak plastyka. Uczniowie poprzez malowanie traktorów, kominów, ludzi pracujących, żniw, fabryk, hut, kombajnów i wielu innych rzeczy miały uzmysławiać sobie, że właśnie dzięki ZSRR w Polsce następuje tak ważny postęp. Miały umacniać przekonanie, że państwo stalinowskie dba o nas, chroniąc Polskę przed wstrętem wyciekającym z imperialistycznych państw. Ale zrobili im wodę z mózgu...

Dodał: ~Aśka
Data: 2008-03-21
skomentuj (0)

Umorzono 220 000zł zaległych podatków!

Ryszard Bonda - były poseł Samoobrony - miał ogromne "szczęście". Jego zaległe podatki wyniosły aż 220 000zł. Gmina Nowogard postanowiła mu je jednak umorzyć. Powodem było to, że na ziemi należącej do Bondy powstawały firmy, więc gmina nie chciała narażać go na długi. Co lepsze, takich szczęśliwców było więcej. Kwoty od kilkuset do kilku tysięcy złotych. To się po prostu nazywa przeginka! Dlaczego nikt nie zareagował? Czy Polska to państwo bezprawia? Czy Pan Bonda jest lepszy od reszty?

Dodał: ~Mariusz
Data: 2008-03-21
skomentuj (0)

Czekasz na NIP?

Nie jestem związana zawodowo ani edukacyjnie z instytucją urzędu skarbowego, jednak miałam do czynienia z pracą w tym miejscu. Byłam na stażu w jednym ze śląskich US. Do moich obowiązków należało m.in wpisywanie pism do komputera, wystawianie zaświadczeń, otwieranie korespondencji. Zauważyłam wiele niedociągnięć i nieprawidłowości, jednak chciałabym się zająć wystawianiem numeru NIP. W skrócie procedura jest taka, że podatnik przychodzi sobie do urzędu, składa deklarację a ona wędruje do kancelarii, czyli miejsca, w którym pracowałam. Deklaracja czeka sobie w szafie aż dołączą do niej setki innych. Następnie są one wpisane do specjalnego zeszytu i wędruje do działu NIP. Pierwszego dnia, kiedy otworzyłam szafę, zaskoczyła mnie ogromna ilość zielonych deklaracji - jak się później okazało, właśnie NIP-ów. Spytałam się, dlaczego jest ich aż tyle. Pani, która się mną opiekowała, powiedziała, że nikt nie ma czasu się tym zajmować, bo są ważniejsze sprawy. Tak więc ja, jako dobroduszna stażystka, zajęłam się wpisywaniem tych deklaracji, których było peeeełno. Niektóre leżały tam nawet miesiąc. Dopiero ja zaniosłam je do odpowiedniego działu, który zapewne też opieszale się nimi zajął. Jeżeli ludzie mieli pretensje, tłumaczono im, że po prostu są opóźnienia. Jeżeli więc czekasz na NIP pamiętaj, że musi on sobie swoje poleżeć w szafie...

Dodał: jatoja
Data: 2008-03-21
skomentuj (0)

Wejście na imprezę

Każdy nastolatek kocha chodzić na imprezy, wszyscy to wiemy i chcemy to robić - takie pokolenie i takie czasy. Niezależnie od wieku istnieją osoby kochające muzykę i taniec. Tacy ludzie pragną się wybawić, ponieważ sprawia im to ogromną przyjemność. Nastolatek, który nie chce imprezować to wyjątkowa rzadkość. W każdym klubie, w którym odbywają się imprezy nocne, by móc wejść, trzeba mieć ukończone 18 lat - takie prawo. Ten wymóg jest łamany niesłychanie często i mimo wszystko czasem nie da się nad tym zapanować. Mało jest klubów, w których w ogóle nie ma na imprezie tzw. "małolatów". W klubach odbywają się przecież również imprezy dzienne, najczęściej w godzinach 17:00-22:00. Jednak pójść na imprezę nocną a dzienną to wielka różnica i taki małolat czuje się krótko mówiąc wywyższony po odbytej nocce. Obecnie mam 20 lat, ale 3 lata temu byłem nieletni i sam to przeżywałem na własnej skórze. Zawsze był ten strach: "co to będzie, jak zapytają o dowody?". Dowody sprawdzane były na wyrywki, szczególnie często na imprezach, na których wiadomo było, że będzie duża ilość osób. Pewnego dnia przyszedłem na taką imprezę i ochroniarz mówi do mnie "kolego, dowód osobisty" a ja na to, że "nie mam przy sobie". Chciałem wejść za wszelką cenę, więc wchodziłem kilka razy, ale sytuacja się powtarzała. W końcu ochroniarz zapytał się mnie, ile mam przy sobie pieniędzy. Powiedziałem, że tylko na wstęp - to mnie wyśmiał. Dodał, że jak mu kupię 2 Red Bulle albo dam 20zł to może wejdę. Miałem ten klub prawie pod domem, więc poszedłem do domu po więcej pieniędzy. Wróciłem, ochroniarz doprowadził mnie do miejsca, w którym nikogo nie było. Dałem mu 20zł i było po sprawie. Inni moi koledzy mieli taki sam problem i "obdarowywali" ochroniarzy Red Bullami. Rozumiem - oni mają rację żądając ode mnie dowodu osobistego i nie wpuszczając mnie do klubu - ale sami decydują się łamać prawo dla zaspokojenia jakiejś własnej swojej potrzeby, np. pragnienia.

Dodał: Pizur
Data: 2008-03-21
skomentuj (3)

Dziennie umiera 4 500 dzieci z braku wody!

To nie żart. Coś, co dla nas jest rzeczą oczywistą, dla innych jest przepustką do przeżycia. Woda, bo o niej mowa, stała się tematem gorącej dyskusji w ONZ. Wszystko dzięki najnowszym statystykom, które zostały sporządzone przez ekspertów. Wyliczyli oni, że dziennie ginie aż 4 500 dzieci z braku wody! Czy to normalne? Sekretarz Generalny ONZ - Ban Ki Moon - zaznaczył, że liczba ludzi, mających problemy z dostępem do wody, wynosi aż 2 i pół miliarda - to 1/3 populacji na świecie! ONZ apeluje do rządów całego świata, by pomóc najbardziej potrzebującym.

Dodał: mejczak
Data: 2008-03-22
skomentuj (0)

Jan Paweł II nie był pierwszym papieżem z polskim pochodzeniem!

Pius X, właściwie Józef Melchior Sarto, papież w latach 1903-1914, urodził się we Włoszech. Był synem listonosza i szwaczki. Jest uznawany jako stuprocentowany Włoch, co jest nieprawdą. Jego ojciec nie pochodził z Włoch. Giovanni Sarto to tak naprawdę Jan Krawiec, który pochodził z Polski (z Wielkopolski bądź Opolszczyzny)! Przez złą sytuację w okupowanej ojczyźnie, ojciec przyszłego papieża został zmuszony do emigracji. Zaraz po wyborze Piusa X na papieża, zaborcy Polski zajęli się tuszowaniem prawdziwego pochodzenia Jana Krawca. Nie mogli przecież pozwolić, by wyszło to na jaw. Może dlatego do dziś mało kto zdaje sobie sprawę, że Jan Paweł II był papieżem Polakiem numer 2...

Dodał: mejczak
Data: 2008-03-23
skomentuj (2)

Różnica 5 km/h - mało? Zobacz...

Przecież to tylko 5 km/h. Zobacz różnicę.

Dodał: Marcinek
Data: 2008-03-23
skomentuj (0)

Żelazna kurtyna - czyje to słowa?

5 marca 1946 roku w Fulton spopularyzował to stwierdzenie Winston Churchill. Żelazna kurtyna określała podział Europy na część komunistyczną i niekomunistyczną. Słowa wypowiedziane przez premiera Wielkiej Brytanii są cytowane w każdym podręczniku historii, jednak to nie on jest autorem pojęcia żelaznej kurtyny. Pierwszy raz wypowiedział je Joseph Goebbels 25 lutego 1945 roku:

Jeśli naród niemiecki złoży broń, wówczas Sowieci, zgodnie z porozumieniem zawartym między Rooseveltem, Churchillem i Stalinem, zajmą całą wschodnią i południowo-wschodnią Europę, w tym większą część Rzeszy. Nad tym terytorium zajętym przez Związek Radziecki zapadnie żelazna kurtyna, poza którą nastąpi rzeź narodów.

Dodał: ~jacek
Data: 2008-03-23
skomentuj (0)

Zmiana granic Polski w 1951 roku

Większość Polaków ciągle żyje w przekonaniu, że mieszka w kraju, któremu granice ustaliła konferencja jałtańska z roku 1945. Byłoby tak, gdyby nie chciwość naszych wschodnich sąsiadów, którzy w "przyjacielskiej" atmosferze wymienili się z nami skrawkiem terenu - 480 km². Oddaliśmy Bełz, Krystonopol i Sokal ze złożami węgla a otrzymaliśmy w zamian bezwartościowe Ustrzyki Dolne i Lutowiska. PRLowska władza potrafiła robić interesy...

Dodał: ~jacek
Data: 2008-03-23
skomentuj (0)